Deszcz.
Zakropił balkon, podlał kwiaty, zmoczył suszące się pranie.
A ja siadłam przy fantastycznym zestawie "Shabby Nature" wykonanym przez Kimlę (dzięki, Kasiu!). Gdy go otworzyłam, poczułam zapach lawendy. Czuje się w nim lato, ale lato kończące się; lato, które nie męczy upałami; lato spokojne, przepełnione satysfakcją z dobrze wykonanych obowiązków i relaksem.
Z tego zestawu zrobiłam raka dla Justyny, która dzisiaj właśnie celebruje rocznicę ślubu.

A każdy, kto poczuł atmosferę, jaka sączy się z zestawu Kimli i zapragnął go posiadać może go kupić w A5D. Warto, bo wygląda fantastycznie, prawda?




Hm... to jeszcze nie koniec.
Wkrótce miną 4 lata odkąd zostałam mamą. Z tej okazji dostałam - a właściwie to prezent dla mojego synka - raka od Justyny. Dziękuję ;)*

Drugi raczek to niespodzianka - juz nie okolicznościowa - od Eir.

I to na razie tyle!
Wracam do rozkoszowania się nowiutkimi zestawami, które od chwil kilku (dni kilku?) kuszą mnie swym pięknem.

1 komentarz:
bajka, sliczny skrapek, a najpiekniejsze jest w tym to...ze mozna sobie te skrapki wydrukowac na papierze do fotografii tzw gloss papewr i umiescic w albumie, jako prezent dla kogos, tak wlasnie chce zrobic dla mojej rodziny na Boze Narodzenie
Prześlij komentarz