wtorek, 27 lipca 2010

O odpoczynku po odpoczynku

Wyjazdy wakacyjne są męczące. To fakt! Prawda niezaprzeczalna!

Najpierw trzeba sporządzić listę rzeczy, które należy zabrać. Następnie ta lista jest wieokrotnie weryfikowana po to, by podczas wakacji i tak stwierdzić, że nie mamy tego, co teraz jest potrzebne, za to mamy masę rzeczy zbędnych w 100%. Później przychodzi pora pakowania, upychania, składania i bezsensownych wysiłków spamiętania gdzie co jest. Wreszcie wyjazd. Kilka godzin obserwacji zmieniającego się za oknem krajobrazu i... nareszcie wakacje!

Pewnie byłyby to wakacje, bo i rozrywki inne niż w domu, i towarzystwo nowe, i miejsce atrakcyjne, ale... dzieci własne! Na szczeście większość czasu dzieci dbały same o siebie, a my dbaliśmy, by dzieci nie zmarły z głodu. Zaaferowane intensywnością doznań zapominały o jedzeniu!
Chociaż nie mogłam leżeć plackiem i wchłaniać przez skórę niszczące moje DNA fotony (które zarazem tworzyły coś, co się zwie opalenizną), chociaż wieczorne wyjście z Małżem ograniczyło się do ogrodu (bo potomki zasnęły), chociaż zwiedzanie kończyło się na nienudnych dla potomków placach zabaw, torach saneczkowych i lodziarniach itp. (bo wszystko, co warte zwiedzenia zobaczyliśmy 7 lat temu chi-chi-chi!), to i tak wakacje należą do udanych. Gdyby jeszcze ktoś zechciał mnie po pwrocie rozpakować i oprać... Niemniej jednak chwile spędzone wspólnie są najcenniejsze! Bo to tylko nasz czas!!! A najwspanialsze było oglądanie szczęśliwych twarzy naszych potomków!

Oto potomkini, która nie mogła oderwać się od baniek mydlanych i odkrywała uroki pływania:

Credits: Rakusia "Morning after dark", WA by PetitLips.

Credits: Rakusia "Blue Way", maska by AgaWa (do pobrania tutaj).

A gdy już zaczęłam zabawę z maskami, to zrobiłam ich więcej! Oto one:

Jeśli komuś z Was przypadły do gustu, to zapraszam do pobierania (download). A jeśli zechcecie pochwalić się swymi pracami, w których wykorzystacie moje maski, będzie mi bardzo miło!!!

Na zakończenie czarujacy zestaw Scrapment Votre "Parfum de rose". Jest uroczy, pełen różu, czerni i bieli. Zrobiłam z niego dwie prace, w które włożyłam zdjęcia Hanki:



- I to by było na tyle!

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Just a quick note to let you know that a link to this post will be placed on CraftCrave in the DigiFree category today [27 Jul 12:00pm GMT]. Thanks, Maria

To, co zrobiłam...

Wszelkie prawa do fotografii i tekstów zamieszczonych na tym blogu są własnością autora. Kopiowanie, powielanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest surowo zabronione.(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).