czwartek, 9 lipca 2009

O wycieczce i nie tylko

Wakacje w pełni - choć pogoda w kratkę. Na nudę narzekać nie mogę - Wakacyjny Maraton Towarzyski trwa! Co to jest ten Wakacyjny Maraton Towarzyski (WMT)? Ano jest to nadrabianie zaległości towarzyskich, które powstały od ostatnich wakacji. Wczorajszy dzień to 8 osób na kawie, herbatce, soczku, pogaduchach itp. Z tymi pogaduchami to trochę przesadziłam, bo jeśli dzieci jest dwa razy więcej niż dorosłych, to ciężko stworzyć warunki do rozmowy - a w pewnym momencie dzieci (wraz z moimi) było sześcioro!!!

Na szczęście są takie dni, kiedy uda mi się wydostać z domu, nie odbierać telefonu, nie umawiać się z nikim, nie wychodzić do nikogo - WMT odwieszam na kołek i jestem tylko dla Małżyka i dla Bąbli.

Taką chwilę dla rodzinki udało nam się wygospodarować we wtorek. Pstanowiliśmy pojechać gdzieś na lody i wylądowaliśmy na spacerze zaułkami Piwnicznej-Zdroju. Lody przy Pijalni, kaczki nad Popradem, drugie śniadanko w Rynku, węrówka omszałą uliczką za kościołem - ej, pięknie!!!

Credits: kit "Psychedelique", mask by Madelief, fonts: Guilty, HandmadeTypewriter,Gungsuh


Credits: Jolagg "Zestaw lato"



A poniżej pamiątka z pewnego spaceru - ja i mój facet! Całuśny, prawda?

Credits: Jady Day Studio "Love All Year Long"



Brak komentarzy:

To, co zrobiłam...

Wszelkie prawa do fotografii i tekstów zamieszczonych na tym blogu są własnością autora. Kopiowanie, powielanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest surowo zabronione.(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).