niedziela, 29 marca 2009

O (nie) marnowaniu czasu

Nareszcie złapałam chwilkę czasu - czasu, który mogłam poświęcić tylko temu, co lubię, bez konieczności zajmowania się tym, czym muszę ;) Coraz rzadziej zdarzają mi się takie chwile. A kiedy już są, jestem nimi tak oszołomiona, że najczęściej znaczną ich część marnuję.
Poniżej Maciejko poszukujący wiosny w parku. Gdy zdołał oderwać się od poszukiwań, pstryknęłam mu fotkę. A potem wyszło tak:


Credit: Zalinka "Sweet dreams"
DeliciousScraps "Spring Alpha"


A tutaj wychodzimy z zimowych klimatów. Dziś na termometrze za oknem jest +14, więc mam nadzieję, że scrap nie jest nadużyciem. Zimo - precz!


Credit: Diamonds Creative Design
yellow flowers: by Damayanti,
plants: by Bel Vidotti Scraps
WA - by Seni


Brak komentarzy:

To, co zrobiłam...

Wszelkie prawa do fotografii i tekstów zamieszczonych na tym blogu są własnością autora. Kopiowanie, powielanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest surowo zabronione.(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).