sobota, 31 stycznia 2009

O końcu i początku

Nareszcie mogłam spokojnie zasiąść przed komputerem i zrobić to, co chcę, a nie to, co muszę. Wprawdzie to, co musiałam zrobić narzuciłam sobie sama, ale każdy przymus, nawet ten "dobrowolny", jest czymś niemiłym. A dla mnie takim obowiązkiem stało się robienie kalendarza. Jego ostatnie miesiące robiłam w pośpiechu, by zdążyć przed Dniem Babci i Dniem Dziadka. Na ten pośpiech nałożyły się obowiązki związane z pracą i na dobrą sprawę w czasie ostatnich kilku tygodni nie wiedziałam na jakim świecie żyję.

Na szczęście wróciłam do normalnego życia i miałam czas na to, by zabawić się kolejnymi zdjęciami. Na początek śliczny chłopczyk, Kacper.

Credit: everything by Delmik, fonts: Scriptina

sobota, 27 grudnia 2008

O zimie nie-zimie

W świątecznym i przedświątecznym zamieszaniu nie było czasu na komputer, nie było czasu na nic. Na szczęście teraz chwila oddechu. Kalendarz gotowy do maja, robi się czerwiec. I kiedy robił się maj, a dookoła trwały przygotowania do Bożego Narodzenia, czułam lekki dysonans. Sercem w wiośnie, ciałem w nijakiej zimie, bezśnieżnej, ciepłej... Na szczęście śnieg spadł, choć w ilościach dość skąpych, to ważne, że jest. Da się po nim jeździć sankami, da się rzucać śnieżkami, da się chodzić po śladach. Dzieciaki na dzisiejszym spacerze szalały. A poniżej - maleńkie wspomnienie Wigilii i maj:)





Credit: kwiaty: The Creative Company, fonts: Scriptina


piątek, 21 listopada 2008

O czasie i kalendarzach

Czas ucieka coraz prędzej, już wiem jak to jest z tymi staruszkami, które dosłownie przed chwilą chichotały w kącie z koleżankami, przed chwilą czekały na pierwsze pocałunki, na pierwszą randkę, na pierwsze dziecko, a tymczasem siedzą w bujanym fotelu z szóstym wnukem na kolanach. Poczytałyby mu baśnie, ale nie wiedzą, gdzie mają okulary. Wprawdzie wzrok mają dobry, ale ręce ciut krótkie!

A ponieważ na starość nie ma lekarstwa (jeszcze!) i chyba nie chcę, żeby było (na razie) - kolekcjonuję wspomnienia, na zdjęciach. Po raz kolejny robię kalendarz. Taki kalendarz to również symbol upływającego czasu. A w kalendarzu - zdjęcia. W styczniu - ze stycznia ubiegłego roku, w lutym - z lutego itd. Poniżej karta styczniowa. Wszystko, z wyjątkiem śnieżynek jest mojej własnej produkcji, gwiazdki śniegowe by Akiloune

To, co zrobiłam...

Wszelkie prawa do fotografii i tekstów zamieszczonych na tym blogu są własnością autora. Kopiowanie, powielanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest surowo zabronione.(Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).