W przypływie dobroci (ach!) K. zeskanował moje zdjęcia z dzieciństwa. Coś niesamowitego - tata brodaty jak terrorysta z Bliskiego Wschodu, mama jak Mirelle Matieu, a ja (to mniejsze z lewej) - sama słodycz! A ta moda! Nakrycia głowy powalające! Hm... To były piękne dni... Prawda?

Credit: background by Gisela, clock, flowrers by AgaWa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz